10:09 am Uncategorized

chorujemy. niestety. ale musimy jakos przetrzymac. z mezem nie lepiej niz bylo, znow zaczela sie wojna rodzinna. czasami zastanawiam sie czy nie lepiej , latwiej byloby poprostu od niego odejsc. zniknac z jego zycia. dac mu w koncu odetchnac. ale jest bastek. w sumie teraz jest jeszcze maly wiec niewiele by zrozumial,ale ile mozna sie meczyc?

jego rodzina nidgy sie nie zmieni, nigdy mnie nie zaakceptuje. pogodzilam sie z tym.  szkoda moich nerwow na ich wredne gadanie i zachowanie. chce miec spokoj, niech znikna z naszego zycia , niech nam dadza zyc tak jak chcemy…

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <li> <ol> <p> <strike> <strong> <u> <ul>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.